Zaplanuj mycie, maskę i olejowanie na konkretne dni, odhaczaj je na ekranie dnia i sprawdzaj skład produktów, które masz na półce.
Wiesz, czym różni się proteina od emolientu. Trudniejsze jest to, co prozaiczne: który dzień, który tydzień, co już było, a co wypadło. Glossly jest miejscem, w którym ta pielęgnacja ma harmonogram — nie doradcą, który mówi Ci, co masz robić.
Przypisz mycie, maskę, odżywkę i olejowanie do dni tygodnia. Jeśli Twoja pielęgnacja chodzi w cyklu dwutygodniowym, ustaw tydzień parzysty i nieparzysty — aplikacja sama wie, który jest teraz.
Ekran dnia pokazuje tylko to, co dziś, i pozwala odhaczyć wykonane zabiegi. Przypomnienia o ustalonej godzinie.
Wprowadź skład produktu, a Glossly pokaże szacunkowy rozkład PEH — bez wyroków, bez oceny w punktach. To ma pomóc dobrać zabieg do tego, czego włosy potrzebują w danym tygodniu.
Produkty trzymasz na półce w aplikacji, podzielone na kategorie: szampony, odżywki, maski, oleje.
Dodawaj zdjęcia do galerii i zapisuj pomiary długości. Włosy rosną wolniej, niż działa pamięć — zestawienie dwóch zdjęć obok siebie pokazuje różnicę, której na co dzień nie widać.
Za odhaczone zabiegi dostajesz punkty i poziomy w profilu. To licznik konsekwencji, nie konkurs.
Twoje kosmetyki w kategoriach, zamiast w koszyku w łazience.
Prosty licznik za odhaczone zabiegi. Widoczny tylko dla Ciebie.
O ustalonej godzinie, w dniu, w którym coś jest zaplanowane.
Polski, angielski, niemiecki, czeski i ukraiński.
Lista INCI podaje kolejność składników, nie ich stężenia. Każdy rozkład PEH w Glossly jest więc oszacowaniem wyliczonym z tej kolejności — i aplikacja mówi to wprost przy każdym wyniku, a nie w regulaminie.
Dlatego nie znajdziesz tu procentowego „dopasowania produktu” ani oceny w punktach. Z listy składników nie da się ich policzyć, a liczba, która wygląda na precyzyjną, jest gorsza od jej braku.
Darmowy start, wersja pełna dostępna w aplikacji. Bez konta możesz wypróbować rutynę w trybie gościa.